Niesamowite jak bardzo mało wiem o otaczających mnie terenach. Zupełnie przez przypadek znalazłem stary sad, przy jednej z głównych dróg. Miałem to szczęście, że trafiłem tam na wiosnę. Pomyślałem, że to może być idealne miejsce na sesję ślubną lub narzeczeńską. Bez dłuższego namysłu skontaktowałem się z Karoliną i zaproponowałem takie miejsce. Oczywiście moja przyszła para młoda przystała na taką propozycję i kilka dni później zrobiliśmy sesję narzeczeńską:) Ostatecznie efekt był taki, że wróciłem do tego miejsca jeszcze kilka razy aż z drzew nie opadły kwiaty 🙂 Mam nadzieję, że będziecie oglądać z przyjemnością 🙂