Mieliście kiedyś tak, że wydawało Wam się, iż planowane zdarzenie będzie bardzo trudne do realizacji?  Ujmę to tak, ślub, październik, polskie morze... Po krótkim namyśle taka konfiguracja daje tylko jeden wynik - katastrofa ( dla niewtajemniczonych październikowy bałtyk = sztorm i padający poziomo deszcz). Nic z tego co napisałem powyżej nie miało miejsca. Nie wiem gdzie A&D wyprosili ten dzień ale to był jeden z najpiękniejszych październikowych dni jakie w życiu widziałem, ciepło, słońce, zero wiatru, po prostu coś pięknego. Ostatecznie okazało się, że udało mi się zebrać super pozytywny materiał. genialni ludzie i zabawa na Chałupach 3, z ogromną radością będę wracał na tą salę!!! Uważam, że to jedno z ciekawszych miejsc na zabawę weselną nad Polskim morzem. Co do pleneru to miałem obawy, że ta sympatyczna para wyczerpała kupon szczęścia pogodowego... I co ??? Jeszcze nigdy mi tak nie zaświeciło słońce w Karwieńskich lasach. Absolutnie uwielbiam wracać myślami do tamtego czasu...!!!